wtorek, 24 października 2017

Cyber Mess 2113 - cz. 12

Ciekawe czego tak słucha? A co ważniejsze - co przy tym zmaluje (bo mina nie wróży nic najlepszego) 😀


Może przeróbki znanego kawałka "Enjoy The Silence" tym razem grupy KI Theory? Co by to nie było, kawałek i tak polecam, jak i dalszą część opowiadania 😉





XXXII 

Pit nie zważając na żadne przepisy ruchu drogowego dodawał tylko gazu.

- W prawo – rzucił obok siedzący Grzegorz.

Jansson wyminął stojący na czerwonym świetle autobus następnie skręcając w prawo. Jadąc jednokierunkową pod prąd ruszył na czołowe zderzenie w tirem. Wymijając go z lewej urwał boczne lusterko.

sobota, 30 września 2017

Piwoszek

"Ten złośliwy, acz wesołkowaty chochlik zamieszkiwał okolice zajazdów i karczem. Widząc przechodzącego obok wieśniaka, natychmiast niezauważony wskakiwał mu za kołnierz i zaczynał namawiać na szklaneczkę piwa. Bogiem a prawdą, nie musiał zwykle perswadować zbyt długo. Kiedy zanęcony włościanin wychylił już jeden kufelek, piwoszek naciągał go na drugi, trzeci,piąty. Podpity chłop za podszeptem kusiciela zaczynał się awanturować, głośno przeklinać i wdawać w bójki. W końcu w ciągu jednego wieczoru tracił tygodniowy zarobek, przednie zęby, a niekiedy i życie."
"Bestiariusz słowiański" - część druga, Paweł Zych, Witold Vargas



niedziela, 24 września 2017

Granicznik

"Czasem za ostatnimi opłotkami wsi, tam, gdzie zaczynały się pola, wieczorami błyskały tajemnicze światła. Pośród łanów żyta i zagonów kartofli z szybkością galopującego konia przesuwały się tajemnicze świecące postaci. To graniczniki - dziwne, zdeformowane istoty, które błąkały się bez celu przy ludzkich siedzibach, nie zbliżając się jednak do nich zanadto. Niektóre ze stworów wyglądały jak ludzie o jarzących się twarzach, inne jak bezgłowe korpusy lub nieproporcjonalnie zbudowane dzieci. Nie interesowały się zbytnio światem żywych i nie reagowały na żadne zaczepki. Prawdopodobnie stanowiły duchowe odbicie żyjących kiedyś we wsi ludzi, którzy z jakichś powodów nie mogli przejść do zaświatów. W pobliże domostw wabiły je skrawki wspomnień..."
"Bestiariusz słowiański" - część druga, Paweł Zych, Witold Vargas


środa, 13 września 2017

Jeździec wietrzny

"Wierzono, że wiry i trąby powietrzne wywoływane były przez poruszające się w nich demony. Te złośliwe istoty niszczyły pola, wywracały stogi siana i zrywały z chat strzechy. Porwany przez nich w powietrze człowiek nigdy już nie wracał na ziemię i z czasem sam zmieniał się w wietrznego jeźdźca. Aby odpędzić stwora od swojego gospodarstwa i zabezpieczyć się przed strasznym losem ofiary, należało wbić żelazny nóż w dowolny drewniany element - rączkę pługa, próg czy ramę drzwi. Taki magiczny zabieg skutecznie >>kotwiczył<< człowieka i nie pozwalał mu oderwać się od gruntu."
"Bestiariusz słowiański" - część druga, Paweł Zych, Witold Vargas